Komu zależy na upadku kryptowalut?

Komu zależy na upadku kryptowalut?

Inwestorzy rynku kryptowalut stracili w przeciągu ostatniego kwartału ponad 400 Miliardów Dolarów. Rządy Chin i Korei pozamykały tymczasowo wiele giełd. Pojawiły się pierwsze zmiany prawne regulujące handel kryptowalutami oraz ICO. Bankierzy mówią, że oznacza to koniec Blockchain’a, Bitcoina i innych kryptowalut. Czy oby na pewno?

 

Gdyby spojrzeć wstecz na początek lat 90 tych pod kontem biznesowym, to łatwo zauważyć, że kluczową rolę w transformacji dokonał internet. Dziś każdy może wymienić garść pomysłów internetowych, których zastosowane w tamtych czasach uczyniłyby go milionerem. Patrzenie w przyszłość nie jest już takie proste. A wszystko wskazuje na to, że stoimy na progu rewolucji.

 

Bitcoin to nie blockchain. Blockchain to nie Bitcoin

Właściwie, to Bitcoin jest najprostrzym i najprymitywniejszym chyba zastosowaniem technologii blockchain jakie przychodzi mi do głowy. Fakt, był on pierwszy, aby przetrzeć szlak lecz postęp jest tak wielki, że powstały już dwie kolejne generacje kryptowalut, które są szybsze, tańsze w obsłudze i co najważniejsze naszpikowane nowymi możliwościami o jakich się filozofom nie śniło.

 

Blockchain zmieni to, w jaki sposób będziemy kontrolowali naszą elektroniczną tożsamość, nasze zasoby (bo nie tylko pieniądze), jak nagradzana będzie nasza praca oraz jak będziemy wybierali nasze władze. Wszystkie instytucje które zajmują się weryfikacją i przetwarzaniem informacji staną się zbędne. Większość już jest.

 

Banki nie są już potrzebne

To jak zarządzamy naszymi pieniędzmi zakrawa na kpinę. Przesłanie 1000 zł do Norwegii kosztuje chyba z 200 zł!!! Wymaga wypełniania kwitków w oddziale w którym zawsze są kolejki lub wypełnienia formularza ze wszystkimi danymi odbiorcy. No i trwa to całą wieczność. Przesłanie tej samej kwoty w kryptowalucie kosztuje od 10 groszy do około 4 zł w zależności od waluty. W dowolne miejsce, nawet takie pozbawione banków czy nawet internetu. Można też wysłać na stację kosmiczną. Trwa to poniżej minuty razem z wypełnieniem wszystkich danych. Wszystkich, to znaczy adresu portfela (można zeskanować telefonem kod QR) oraz kwoty. To wszystko. Po co komu banki ja się pytam…

 

Księgi wieczyste z poprzedniego wieku

Co powiecie na księgę wieczystą w jej pełnej 100% prawdziwej i niezmienionej co do przecinka wersji? W wersji, którą możesz sprawdzić online w 10 sekund. Zamiast wystawać w kolejce, zapłacić jak za zboże i otrzymać odpis, którego treść mogła być niepostrzeżenie zmieniona przez dziesiątki lub setki osób, które miały dostęp do zgromadzonych dokumentów. O pożarze sądu nie wspomnę. Teraz to katastrofa. W przyszłości każdy sąd będzie posiadał identyczną kopię wszystkich ksiąg. O ile będą jeszcze sądy…

 

Jesteś niewolnikiem Swojej pracy

Koncepcja zatrudnienia tak naprawdę niewiele się zmieniła od czasów niewolnictwa. Za czasów niewolnictwa, przychodził silniejszy najeźdźca i w telegraficznym skrócie mówił” nie zabiję cię, ale w zamian będziesz dla mnie pracował za darmo tak długo, jak będziesz mi potrzebny” Oczywiście czasy się zmieniły. żyjemy obecnie w erze płatnego zatrudnienia. Ale czy różni się ono aż tak bardzo od niewolnictwa? Udajesz się do korporacji, po to by być zatrudniony tak długo jak jesteś im potrzebny, dostajesz pensję, która generalnie pozwala na utrzymanie się przy życiu. Nadal nie masz żadnego wpływu na to co firma robi. To Twój Pan (przełożony) mówi ci, co masz robić. A w dodatku nie masz żadnego udziału w wypracowanym przez firmę zysku.

W tej dziedzinie także zapowiadają się rewolucyjne zmiany. Koncepcja DAO,  zdecentralizowanej autonomicznej organizacji, pozwala na tworzenie takich organizacji, w której każdy członek ma prawo głosu, głosowania są jawne, strategia firmy jest jawna i zapisana w formie inteligentnych kontraktów. Przepływ środków jest jawny, przejrzysty i dostępny na żądanie.

Za kilkadziesiąt lat ludzie będą się pukali w czoło na myśl o tym, że ktoś mógł pracować dla firmy, w której nie miał udziału, prawa głosu oraz wglądu we wszystko co sie dzieje. Od celów i planów po stan kont i treści kontraktów jakie firma zawiera.

 

Marketing i zaufanie z ograniczoną odpowiedzialnością

W momencie gdy pozwoliliśmy na tworzenie podmiotów z ograniczoną odpowiedzialnością – pozwoliliśmy na powstanie marketingu. Marketing, to nic innego jak przyzwolenie na publikowanie nieprawdziwych informacji, które mają skłonić cię do zakupu czegoś czego wcale nie potrzebujesz i co prawdopodobnie nie działa tak, jak obiecuje to reklama. Ograniczona odpowiedzialność sprawia, że nikt za te kłamstwa nie ponosi odpowiedzialności.

Wyobraż sobie coś takiego. Skanujesz telefonem kod QR z pomidorów w Biedronce. Uruchamia to aplikację, która pokaże ci gdzie, kiedy i przez kogo pomidory te zostały wyprodukowane, czy podczas transportu nie były np przemrożone, oraz listę zakupów gospodarstwa rolnego, w której możesz sprawdzić czy czasem rolnik nie kupował DDT albo innych toksycznych nawozów.

Oznacza to, że możesz świadomie wybrać pomidory od rolnika ze Skwierzyny, który hodował je na w pełni ekologicznie, lub Chińskie z importu, o których nie wiesz nic. Które pomidory byś kupił?

 

Powyższe przykłady to chyba najprostsze rozwiązania z użyciem technologii blockchain. Nic więc dziwnego, że instytucje, które stoją przed koniecznością drastycznych reform i zmian, tak bardzo się opierają. Banki będą pierwsze, łańcuchy zaopatrzenia oraz platformy handlowe zaraz potem. Wszystkie te organizacje zostaną zastąpione swoimi nowymi, w pełni transparentnymi wersjami. Wersjami, w których możemy ufać danym które otrzymujemy i mieć możliwość natychmiastowego sprawdzenia ich autentyczności.

To będzie świat, w którym nie mówimy już innym ”zaufaj mi, możesz mi ufać” tylko świat w którym mówimy “jestem godny zaufania, możesz to sprawdzić”  Świat, w którym zaufanie będzie zakorzenione w nas i chronione przez technologię blockchain.

Dodaj komentarz